UWAGA!!!
Informujemy, że funkcjonuje już nowa strona IKS Konstancin.
ZAPRASZAMY: www.skskonstancin.pl
Obecna strona będzie funkcjonowała przez okres ok. 10 miesięcy, - nie będzie jednak aktualizowana. Wszelkie aktualne informacje znajdziesz pod naszym nowym adresem.
21-22.03.2009 - W Łodzi 4 punkty dla gospodarzy ...
Nasza drużyna nie najlepiej rozpoczęła rundę rewanżową. Po rozegranych weekendowych spotkaniach z reprezentacją Łodzi, to nasi przeciwnicy dwukrotnie wyszli zwycięsko. Pierwsza połowa sobotniego spotkania wygrana 12:24 zapowiadała łatwe zwycięstwo naszego zespołu. Nic bardziej mylnego. Tuż po rozpoczęciu trzeciej odsłony łodzianie wzięli się za odrabianie strat, co przy naszej zatrważająco niskiej skuteczności w ataku i mnożących się błędach w obronie, nie było trudne. W skutek tak chaotycznej gry IKS przegrywa tą kwartę 16:5, co wyrównało wynik na tablicy. Ostatnia, decydująca kwarta przebiegała wyrównanie, jednak w końcówce meczu to nasi przeciwnicy okazali się skuteczniejsi. Przegraliśmy tę kwartę 14:10, a w rezultacie cały mecz 42:39.
Do niedzielnego spotkania przystąpiliśmy bardzo zmotywowani, bowiem nigdy nie zdarzyło się, żeby nasza drużyna, w rundzie zasadniczej, z reprezentacją Łodzi przegrała wszystkie cztery spotkania. Do ostatnich sekund meczu o honor nie wiadomo było kto wygra. Jednak ostatnie 20 sekund spotkania zaważyły, że to nasi rywale po raz 4 z rzędu wyszli zwycięsko. Mecz przegraliśmy 1 pkt. 58:57 co jeszcze bardziej pogorszyło nastrój w naszym teamie.
W obu spotkaniach dawało się odczuć brak naszego podstawowego zawodnika Karola Staręgi, który z powodu zagranicznego wyjazdu nie brał udziału w zawodach. Pozytywny jest natomiast powrót do gry naszego trzeciego "wysokiego" zawodnika - Pawła Jaszczołta, którego z rozgrywek, w rundzie jesiennej wykluczyła kontuzja.
Felerne mecze były pierwszymi, rozegranymi pod wodzą naszego nowego trenera p. Wojciecha Makowskiego. Wszyscy jesteśmy przekonani, że są to złe, dobrego początki.
W ten weekend zostały rozegrane jeszcze dwa spotkania. Wrocław gościł drużynę Rzeszowa i to goście bez większego problemu dwukrotnie wygrali. Wyniki: 21:99 (9:24, 2:22, 6:30, 4:23) oraz 48:76 (16:18, 8:15, 10:23, 4:20) świadczą o znacznej przewadze reprezentacji Rzeszowa.
11.03.2009 - Nowa witryna i nazwa klubu ...
Jak co roku tradycyjnie już pojawi się nowa strona Internetowa naszego klubu. Witryna zostanie rozbudowana o pozostałe sekcje, jakimi zajmuje się klub SKS Konstancin, czyli dział o szermierce i pływaniu. Strona oprócz zmiany adresu na www.skskonstancin.pl, ciekawego, innowacyjnego wyglądu zyska wiele przydatnych funkcji i udogodnień.
Zmianie ulegnie nie tylko sama domena, ale również nazwa naszego klubu. Już niebawem będziemy reprezentowali IKS Konstancin, czyli Integracyjny Klub Sportowy Konstancin.
Mamy nadzieje, że zaistniałe zmiany przyczynią się do jeszcze większej oglądalności naszej strony i zwiększą zainteresowanie sportem niepełnosprawnych.
13-14.12.2008 - SKS przegrywa z KSN Warszawą ...
W ostatniej już kolejce rundy jesiennej nasza drużyna zmierzyła się z drugą mazowiecką reprezentacją KSN Start Warszawą. W meczach tych byliśmy gospodarzami jednak z powodu braku możliwości wynajęcia hali rozgrywki odbyły się na parkiecie naszego rywala w Białołęckim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Biorąc pod uwagę niezbyt wysoki poziom gry, jaki prezentowała nasza drużyna w całej niemal rundzie jesiennej, nie liczyliśmy na zwycięstwo. Przegrywając obydwa spotkania 49:72 i 52: 78, SKS potwierdził tylko, że w tym sezonie ma spore zaległości w porównaniu z ligową czołówką.
W pozostałych parach rozgrywek Rzeszów dwukrotnie pogromił Chorzów 15:81 i 23:71 oraz Łódź wyszła zwycięski w meczach z Wrocławiem 59:43 i 50:45.
Podsumowując zakończoną już rundę jesienną, bezsprzecznym liderem rozgrywek jest zaszłoroczny Mistrz Polski "ORTO-RES" Start Rzeszów, który w tej rundzie nie przegrał ani jednego spotkania. Nasza drużyna wśród drużyn biorących udział w mistrzostwach, uplasowała się poza pierwszą trójką. Oprócz Rzeszowa, w tabeli wyprzedzają nas: KSN Start Warszawa i ŁTRSN Łódź. Słaba pozycja naszej drużyny spowodowana jest znacznym osłabieniem kadrowym w pierwszych meczach, kiedy to do rozgrywek przystąpiliśmy bez trójki podstawowych graczy. Przegraliśmy mecze, które w normalnej sytuacji powinniśmy wygrać bez problemu. Ponadto, do końca jesiennych rozgrywek na boisko nie wrócił kontuzjowany Paweł Jaszczołt, co na pewno miało duży wpływ na przebieg dalszych boiskowych wydarzeń.
Od kilku lat nasza drużyna występuje niemal w jednym składzie. Na chwile obecną ze starego składu zostało pięć osób i strata jednego podstawowego gracza musiała mieć negatywny skutek. Musimy to zmienić! Dlatego pokładamy ogromne nadzieje w naszych nowych zawodnikach, są nimi: Tęcza Paweł, Bujak Daniel, Garbacz Arek, Podsiadło Tomasz, Pracało Maciek oraz Simiński Jarosław. Zawodnicy ci wykazują dużą wolę walki i pomimo niedługiego stażu, robią bardzo duże postępy, co napawa optymizmem. Jednak nieunikniony jest fakt, że ten sezon najprawdopodobniej w całości poświęcimy na wprowadzenie nowych graczy do naszego teamu, co jest swoistą inwestycją w przyszłość SKS-u.
06-07.12.2008 - Puchar Polski sezonu 2008/2009 - SKS trzeci ...
W turnieju wzięły udział najlepsze drużyny Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach zakończonego już sezonu ligowego 2007/08, czyli: Rzeszów, Warszawa, Łódź oraz Konstancin. Turniej został rozegrany na zasadzie "każdy z każdym".
W pierwszym meczu zawodów SKS Konstancin spotkał się z reprezentacją Rzeszowa. Biorąc pod uwagę rozegrane tydzień wcześniej mecze ligowe z tą drużyną nie pokładaliśmy nadziej w wygranej. Nasze przypuszczenia okazały się słuszne. Od początku do końca to nasi rywale dominowali na boisku ustalając wynik spotkania:
96:53.
Do kolejnego meczu z reprezentacją Łodzi (obrońcy tytułu) nasza drużyna podeszła już z myślą o zwycięstwie. Jednak już po paru pierwszych minutach okazało się, że Łodzianie nie poddadzą się tak łatwo. Do ostatniej kwarty nie mogliśmy zdobyć przewagi pozwalającej na chwile wytchnienia. Dopiero końcówka czwartej odsłony i kilka udanych akcji w ataku pozwoliły na wygranie tego meczu
74:56.
W sobotę odbyły się jeszcze dwa spotkania. Rywalizacja pomiędzy KSN Strat Warszawą, a aktualnym Mistrzem Polski - "ORTO-RES" Start Rzeszów. Tu nie doszło do zaskoczenia - Rzeszów bez większych problemów poradził sobie ze stołeczną drużyną wygrywając
70:62. Natomiast mecz pomiędzy KSN Strat Warszawą a ŁTRSN Łódź, również nie przyniósł zaskoczenia - Łódź uległa
70:43.
W niedziele po raz kolejny to nasza drużyna rozpoczynała rozgrywki jako pierwsza. Tym razem przeciwnikiem był gospodarz zawodów KSN Start Warszawa. Po bardzo słabym sobotnim występie SKS-u nie liczyliśmy na korzystny wynik. Mecz w całości przebiegał pod dyktando naszych przeciwników. Gdy tylko udało nam się "odzyskać" parę punktów - przeciwnicy natychmiast przeprowadzali kilka udanych ataków oddalając naszą szanse na zwycięstwo. Zawody przebiegały w ten sposób do końca. Wynik
84:58 obrazuje znaczną przewagę KSN-n nad naszą drużyną.
W ostatnim meczu Pucharu Polski spotkały się: zeszłoroczny obrońca tytułu ŁTRSN Łódź i aktualny Mistrz Polski "ORTO-RES" Start Rzeszów. Wynik
47:77 dla reprezentacji Rzeszowa nikogo nie zdziwił. Tym samym Puchar Polski sezonu 2008/09 powędrował do Rzeszowa, co potwierdza fakt, że przynajmniej do końca rozgrywek ligowych drużyna ta jest najlepsza w Polsce.
Najlepszym strzelcem turnieju poraz drugi z rzędu został nasz reprezentant Rafał Tyburowski zdobywca 85 pkt.
Wyniki:
Sobota 06.12
- Rzeszów - Konstancin 96:53
- Warszawa - Łódź 70:43
- Konstancin - Łódź 74:56
- Rzeszów - Warszawa 70:62
Niedziela 07.12
- Konstancin - Warszawa 84:58
- Łódź - Rzeszów 47:77
Klasyfikacja końcowa: 1. Rzeszów, 2. Warszawa, 3. Konstancin. 4. Łódź.
Zwycięzcom gratulujemy! - i oczekujemy rewanżu w przyszłym roku.
29-30.11.2008 - Porażka z Mistrzem Polski ...
Rozegrane przez naszą drużynę weekendowe mecze z aktualnym Mistrzem Polski, nie napawają optymizmem. Przegraliśmy obydwa spotkania i to znaczną różnicą punktów (sobota 93:45, niedziela 79:39). W obydwu spotkaniach nie potrafiliśmy przeprowadzić skutecznego ataku, a nasza obrona przy wysokiej skuteczności Jana Cyrula i Mariusza Szmuca praktycznie nie istniała. Przeciwnicy bez najmniejszego problemu zdobywali punkty coraz bardziej pogrążając SKS. Przez dwa mecze nie byliśmy w stanie nawiązać jakiejkolwiek waliki z przeciwnikiem. Trzeba tu wspomnieć, że jeszcze w zeszłym sezonie wygrywaliśmy z tą drużyną.
Co się dzieje z SKS-em? - Brak naszego podstawowego zawodnika Pawła Jaszczołta?, nieobecność trenera na ostatnich meczach?, mało ambitne treningi? Przyczyn możemy wymieniać wiele, jednak jeśli w tym sezonie mamy zamiar powalczyć o zadowalającą wynik, musimy wziąć się za pracę na treningach.
22-23.11.2008 - Pierwsze mecze na wyjeździe - kolejne wygrane ...
W ubiegły weekend odbyły się kolejne spotkania rundy jesiennej PLKnW. Nasza drużyna rozegrała dwa wyjazdowe spotkania z reprezentacją Wrocławia. W sobotnim meczu, wygranym przez nas 48:61, pierwsza kwarta to gra błędów zarówno w obronie jak i w ataku, co zaowocowało przegraniem tej kwarty 13 do 12. Było to spowodowane prawdopodobnie zmęczeniem po dość długiej podróży. Kolejne kwarty przebiegały już pod dyktando SKS-u, co pozwoliło nam na wprowadzenie na boisko naszych nowych zawodników. Doprowadzili oni korzystny dla nas wynik do końca spotkania.
Z powodu rozgrywanego meczu ligowego wrocławskich kadetów, niedzielny mecz zaczął się wcześnie rano, bo już o godz. 8:00. Podobnie jak poprzedniego dnia "przespaliśmy" pierwszą kwartę wygrywając zaledwie 11:15. Całkowicie odmienny przebieg miała druga odsłona, w której przejęliśmy kontrolę nad przebiegiem spotkania wygrywając 2:20. W dalsze części meczu mieli szanse wykazać się nasi rezerwowi zawodnicy, którzy ze zmiennym powodzeniem doprowadzili wygraną do końca spotkania. Wynik 43:68 dla SKS-u.
Kolejne dwa mecze rozegramy w dniach 29-30.11 na wyjeździe. Naszym przeciwnikiem będzie reprezentacja Rzeszowa - aktualny Mistrz Polski
W sobotę wieczorem, zgodnie z tradycją odbyło się oficjalne przyjęcie do drużyny zawodników: Podsiadło Tomasz, Pracało Maciek, Garbacz Arek i Simiński Jarosław - w imieniu całej drużyny witamy w zespole i życzymy sukcesów.
08-09.11.2008 - Dwumecz z Chorzowem - pierwsze wygrane SKS-u ...
Po bolesnej porażce na inaugurację rozgrywek drużyna SKS podejmowała w miniony weekend drużynę Chorzowa. Goście to "nowy twór" naszej ligi powstały po rozpadzie teamu Start Katowice.
Do składu Konstancina powrócił po ponad miesięcznej kontuzji - Karol Staręga. Sobotnie spotkanie to typowy mecz bez historii. Od początku aż do ostatniej odsłony meczu gracze SKS-u kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Jedynymi godnymi uwagi są kolejne punkty zdobyte przez nowych zawodników drużyny ("młode wilki" zaczynają kąsać) i wynik 71:39.
Początek niedzielnej rywalizacji zapowiadał powtórkę z dnia poprzedniego. Niestety zawodnicy SKS-u uśpieni ponowną dość bezpieczną przewagą wypracowaną już w pierwszych minutach spotkania zlekceważyli gości w kolejnych odsłonach, co niepotrzebnie doprowadziło do nerwowej końcówki. Na szczęście ponownie zwyzcięzko z tego pojedynku wyszła drużyna Konstancina. Wynik 52:50.
Oba spotkania nie należały do zbyt porywających. Powolnie prowadzone ataki na "grząskiej" hali GOSiR-u Piaseczno nie przysparzały kibicom zbyt wielu emocji. Z taką grą jaką SKS zaprezentował w weekend nie będzie łatwo o punkty w walce z ligową czołówką.
autor tekstu: Karol Staręga
18-19.10.2008 - Trudne początki sezonu ...
W ubiegły weekend (18-19.10) rozpoczął się kolejny sezon rozgrywek PLKnW. Osłabiona drużyna SKS-u, zgodnie z przypuszczeniami nie nawiązała wyrównanej walki z reprezentacją Łodzi. Przegrane obydwa spotkania (24:77 i 46:60) nie napawają zbytnim optymizmem, tym bardziej, że przeciwnik również nie był w swoim optymalnym składzie.
Podstawowym problemem naszego zespołu, na początku sezonu są kontuzje naszych podstawowych graczy: Pawła Jaszczołta oraz Karola Staręgi. Dodatkowo w dwumeczu udziału nie wziął nasz trzeci podstawowy zawodnik Paweł Kantorski, który wyjechał na zaplanowany wcześniej wyjazd. Rezerwowi zawodnicy pomimo dużej woli walki i determinacji nie są w stanie zastąpić tak doświadczonych zawodników. W większości, z drużyną Łodzi nasza rezerwa rozegrała swój pierwszy w życiu mecz, co nie powinno dawać przeciwnikowi zbytniego powodu do satysfakcji z wygranych.
Miejmy nadzieje, że do następnego dwumeczu z drużyną Chorzowa (08-09.11) przynajmniej jeden z naszych kontuzjowanych zawodników wróci do gry i kolejne spotkania odbędą się już w bardziej wyrównanych składach.
W pozostałych parach I rundy rozgrywek: Rzeszów zdecydowanie pokonał reprezentacje Wrocławia (125:23 i 109:26). Warszawa natomiast dwukrotnie wygrała z Chorzowem (86:24 i 108:18). Wyniki mówią same za siebie.
18-19.10.2008 - Pierwsze mecze rozgrywek MP sezonu 2008/2009 ...
Już w najbliższy weekend (18-19.10) rozpoczyna się kolejny sezon rozgrywek o Mistrzostwo Polski w Koszykówce na Wózkach. Rozgrywki odbędą się w jednej sześciozespołowej grupie, w której uczestniczyć będą: ZSI "Start" Rzeszów, KSN "Start" Warszawa, ŁTRSN Łódź, SKS Konstancin, Chorzów, WZSN "Start" Wrocław.
Drużyny rozgrywają w rundzie jesiennej pięć kolejek ligowych, wg systemu jaki obowiązywał do tej pory, tzn. grane są dwumecze. Runda wiosenna jest rundą rewanżową. Po ustaleniu kolejności po rundzie zasadniczej zespoły będą rozgrywały rundę półfinałową "play-off" do 3 zwycięstw. Następnie rozegrana zostanie runda finałowa oraz mecze o 3 miejsce, również do 3 zwycięstw. (Więcej informacji na temat rozgrywek w sezonie 08/09 znajduje się w dziale "
O lidze").
Sezon 2007/2008
17-18.05.2008 - W sezonie 2007-2008 SKS bez medalu ...
Przed ostatnim już w tym sezonie weekendem z rozgrywkami PLKnW mało kto wierzył w to aby drużyna SKS Konstancin przegrywająca po meczach wyjazdowych z Łodzią 0:2, była w stanie doprowadzić do korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia w serii do 3 zwycięstw.
Spotkanie sobotnie było meczem dla ludzi o mocnych nerwach. Przez prawie 4 kwarty na tablicy wyników co chwilę inna drużyna obejmowała minimalne prowadzenie.
Na szczęście dla Konstancina nie powtórzyła się historia z drugiego meczu tych drużyn i tym razem to SKS wygraną końcówką czwartej kwarty zapewnił sobie zwycięstwo 54:62.
Niedzielne spotkanie miało dać odpowiedź na pytanie - Czy Konstancin "wrócił do gry"?
Niestety już pierwsza kwarta dała negatywną odpowiedź na to pytanie. Śnięci, mało skoncentrowani, zatrważająco nieskuteczni i poruszający się jak we mgle w poszukiwaniu odpowiedniego rytmu gry zawodnicy SKS-u nie posiadali "argumentów", którymi mogliby powalczyć z bardzo umotywowanymi zawodnikami gości.
Pierwsza kwarta 7:24 dla Łodzi! Kolejne kwarty zawodnicy ŁTRSN-u grali już tak aby utrzymac wynik, co przy tak poważnej zaliczce po 1 kwarcie nie było dla nich wielkim problemem.
Końcowa syrena i wynik 50:66 obwieściły, że brązowym medalistą sezonu 2007/08 została drużyna z Łodzi.
Jedynym pocieszeniem dla SKS-u była kolejna już statuetka "Króla Strzelców", - która powędrowała w ręce Rafała Tyburowskiego.
I w ten właśnie sposób zakończył się najgorszy od kilku lat sezon dla Konstancina.
Czego zabrakło? Gdzie i kto popełnił błędy? Na te pytania zawodnicy i sztab szkoleniowy odpowiedzą sobie zapewne w najbliższym czasie ...
W parze finałowej stołeczny KSN nie potrafił wykorzystac faktu, iż drużyna rzeszowska była osłabiona kadrowo i w rywalizacji do 3 zwycięstw uległ im 1:3.
Gratulacje dla starego - nowego Mistrza Polski!
autor tekstu: Karol Staręga
10-11.05.2008 - Blamaż w Łodzi ...
Po przegranej z KSN w półfinale 2:3 - drużyna SKS-u rozpoczęła w miniony weekend walkę o brązowy medal. Niestety z łódzkiego terenu nie udało się przywieź nawet jednego zwycięstwa.
Sobotnie spotkanie to w wykonaniu Konstancina - "parodia koszykówki". Straty, faule, niecelne rzuty oraz chaos zarówno w ataku jak i obronie, to była przysłowiowa woda na młyn dla dobrze dysponowanej tego dnia drużyny łódzkiej. Gospodarze trafiali niemal z każdej pozycji z niesamowicie wysoką skutecznością. Wynik 88:44 w pełni odzwierciedla boiskowe wydarzenia.
Wielką niewiadomą było to co wydarzy się dnia następnego. Czy SKS ponownie polegnie z kretesem?
Jak się później okazało kosmetyczna zmiana taktyki obronnej sprawiła, że drużyna gości prowadziła kilkoma punktami prawie do końca spotkania. Niestety "prawie" robi wielką różnicę... Konstancin fatalnie rozegrał końcówkę niedzielnej potyczki, co przy "błysku" talentu Karola Szulca, który skutecznie trafiał 3 krotnie zza lini 6,25m, musiało się skończyć tylko w jeden sposób - ponowną porażką gości. Tym razem drużyna łódzka zwyciężyła 57:55.
W dwumeczu w drużynie gospodarzy najlepiej punktującym był: Marcin Szkopik - 21 i 23 ptk. W SKS-ie tradycyjnie już: Rafał Tyburowski zdobywca 26 i 20 punktów.
Czy SKS staczający się po równi pochyłej jest w stanie się jeszcze "podnieśc"?
Na to pytanie być może odpowiedz uzyskamy już w najbliższą sobotę w Piasecznie, gdzie odbędzie się dalszy ciąg rywalizacji w tej parze.
Zapraszamy!
Rozgrywki pary finałowej (Rzeszów - Warszawa) zakończyły się remisem po 1:1.
autor tekstu: Karol Staręga
26-27.04.2008 - SKS poza finałem Mistrzostw Polski ...
Rozegrana została część półfinałów Mistrzostw Polski PLKnW sezonu 2007/08. Rozgrywki pomiędzy SKS a KSN Warszawą zakończyły się wynikiem 3:2 dla naszego przeciwnika. Z powodu braku terminów umożliwiających przełożenie meczy, całość rozgrywek musiała odbyć się w przeciągu jednego weekendu (przypominamy w rundzie play-off rozgrywki toczą się do 3 zwycięstw). Pierwsze dwa spotkania odbyły się na parkiecie naszego przeciwnika w hali BOS-u na Białołęce:
Mecz pierwszy: 56:45 dla KSN-u stan rozgrywek 1:0;
Mecz drugi: 63:64 dla SKS-u stan rozgrywek 1:1;
Po bardzo wyrównanych meczach, następnego dnia, w celu wyłonienia finalisty przenieśliśmy się do Piaseczna. Zeszłodniowy remis zapowiadał ciężką przeprawę. Nasze obawy stały się faktem - pierwszy mecz nie napawał optymizmem. Mnożyły się błędy w obronie i ataku, co nasz rywal bezlitośnie wykorzystywał wygrywając, aż 11 pkt. W tym starciu zgubiła nas nerwowość i brak konsekwencji.
Do kolejnego meczu przystąpiliśmy już rozważniej i bardzo zmotywowani. Nasz rywal jednak i w tym spotkaniu nie dał nam odpocząć cały czas goniąc wynik, zmuszał nas do ciągłego wysiłku. Resztkami sił udało nam się doprowadzić, korzystny dla nas wynik do końca spotkania i w ogólnej punktacji znów widniał remis.
Do rozstrzygającego meczu obie drużyny przystąpiły z wielką determinacją. Zawodnicy SKS-u pomimo wyraźnie odczuwanego zmęczenia dali z siebie wszystko by znaleźć się w finale MP - nie udało się. Ostatnia kwarta przesądziła, że to KSN Warszawa zagra o najwyższe laury - GRATULUJEMY i życzymy powodzenia!
Mecz trzeci: 53:62 dla KSN-u stan rozgrywek 1:2;
Mecz czwarty: 60:66 dla SKS-u stan rozgrywek 2:2
Mecz piąty: 50:55 dla KSN-u stan rozgrywek 2:3
Przeciwnikiem warszawskiego teamu będzie reprezentacja Rzeszowa, która zwycięsko wyszła z potyczek drugiej pary półfinalistów (Rzeszów - Łódź) - wynik 3:1.
Naszej drużynie w tym sezonie pozostało walczyć o brązowy medal. Pierwsze mecze odbędą się już w najbliższy weekend (10-11.05 br.) w Łodzi w hali MOSiR "Tęcza" ul. Karpacka 61, w sobotę o godz. 19:00 i niedziele o godz. 10:00.
Pomimo, iż są to wyjazdowe spotkania zachęcamy do kibicowania naszej drużynie.
19-20.04.2008 - Dwumecz z Łodzią - 4 pkt dla SKS-u ...
W ostatnich meczach rundy zasadniczej poprzedzającej fazę play-off, SKS na własnym parkiecie dwukrotnie wygrał z reprezentacją Łodzi 81:50 (18:14; 23:14; 24:8; 16:14) i 88:56 (24:14; 25:11; 20:14; 19:17). Jak widać mecze w całości przebiegały pod dyktando naszej drużyny. Łodzianie w obu spotkaniach próbowali, dość nietypowej jak dla tej drużyny formy gry tzw. "pressing" na całym boisku. Jednak już po pierwszej kwarcie obu spotkań i celnych uwagach naszego trenera P. Andrzeja Fuska przeciwnicy szybko wrócili do obrony strefowej, która i tak nie była wstanie powstrzymać rozpędzonego "walca", jakim w ten weekend była konstancińska drużyna. Uzyskana przewaga w obu meczach, pozwoliła zaprezentować się naszym rezerwowym zawodnikom, którzy utrzymali zdobytą przewagę do końca spotkań.
Zwycięstwa z najlepszą drużyną Pucharu Polski 2008, dobrze wróżą przed rozpoczynającą się już w przyszły weekend rundą play-off. Nasza drużyna zajmująca druga pozycje po rundzie zasadniczej już w najbliższy weekend walczyć będzie o wejście do finału. Naszym przeciwnikiem będzie, zajmująca trzecią pozycje reprezentacja Warszawy (bliższe informacje ukażą się niebawem na naszej stronie). Równolegle odbędą się spotkania drużyn Rzeszowa i Łodzi. Niestety w rundzie play-off nie zobaczymy zespołu Katowic, który zajmując ostatnia (5 pozycje) w rundzie zasadniczej, walczyć będzie w meczach barażowych o utrzymanie się w grupie "A".
12-13.04.2008 - W derbach 10 minut emocji ...
W miniony weekend SKS rozegrał kolejne spotkania ligowe PLKnW. Tym razem "wyjazdowym" rywalem był stołeczny Start.
Derbowe spotkania tych drużyn prawie zawsze dostarczały wiele emocji-a, że "prawie" robi wielką różnicę w ostatnich derby emocji prawie nie było.
Do sobotniej potyczki KSN przystąpił w osłabionym składzie (brokowało trzech czołowych zawodników). Od początku meczu SKS osiągnął znaczącą przewagę i praktycznie po 15 minutach wynik był rozstrzygnięty.
Była to dobra wiadomość dla zawodników z konstancińskiej ławki rezerwowych. W sobotę mieli mnóstwo czasu aby zaprezentować swoje umiejętności. Trzeba przyznać, że ze powierzonych obowiązków wywiązali się poprawnie dorzucając swoje "cegiełki' do wygranej z KSN 29:68.
W niedzielnym spotkaniu stołeczny Start zagrał już wzmocniony powracającym po jednym meczu zawieszenia - Dariuszem Zaorskim. Popularny "Guzik" dał się mocno we znaki SKS-owi i to głownie dzięki niemu po pierwszej odsłonie meczu wynik brzmiał 18:15 dla KSN. Była to jedyna kwarta dwudniowych derby w której było trochę emocji.
Od drugiej sytuacja wróciła do normy. Konstancin spokojnie powiększał przewagę.
Tym razem stołeczni "ulegli" 47:78.
W dwumeczu punktowali: Tyburowski 46 (7*3), Staręga 42 (3*3), Kantorski 18, Jaszczołt 14, Kacprzak 10, Pilch 8, Tęcza 4, Dobek 4.
W drużynie gości najwięcej punktów zdobył: Banaszek Maciej - 31.
Boiskowe poczynania Konstancina wspierała skromna grupa wiernych kibiców - Dziękujemy!
Najbliższe spotkanie nasza drużyna rozegra z drużyną z Łodzi. Więcej informacji na ten temat już wkrótce na naszej stronie. Zapraszamy!!
15-16.03.2008 - SKS vs Mistrz Polski - "porażki smak" ...
W miniony weekend drużyna SKS-u rozegrała kolejne mecze w ramach rozgrywek PLKnW. Tym razem rywalem był aktualny Mistrz Polski - Start Rzeszów.
W rundzie jesiennej obecnego sezonu drużynie konstancińskiej udało się przywieźć z trudnego terenu w Rzeszowie 3 punkty.
Pierwsze kwarty obu spotkań z pewnością napawały optymizmem skromnie zgromadzonych kibiców iż obejrzą dwa mecze walki w których wynik będzie do końca sprawą otwartą. Nic bardziej mylnego. Rzeszowski Start bardzo wysoko "zawiesił poprzeczkę".
Pozostałe kwarty obu potyczek to zdecydowana dominacja gości. Konsekwentna gra w obronie nie pozwalała graczom SKS-u na przedostawanie się w pole tzw. "trumny" a, że z dystansu również "nie siedziało" to każdą taką akcję Konstancina goście kończyli kontratakiem powiększając swobodnie swoją przewagę. Chaos w obronie naszego teamu sprawiał iż rozpędzeni rzeszowianie raz poraz "dziurawili" nasz kosz.
Jak zwykle na wysokim poziomie zagrał Jan Cyrul - motor napędowy Rzeszowa, zdobywca 22 i 26 pkt.
W obu meczach goście byli zdecydowanie lepsi obnażając wszystkie braki drużyny konstancińskiej i deklasując rywala
53:85 (15:15, 14:25, 12:19, 12:26) oraz
54:88 (14:17, 17:24, 15:21, 8:26).
Zobacz zdjęcia!
Niestety w naszym teamie próżno szukać zawodnika który by zasługiwał na wyróżnienie.
Dla gości najwięcej punktów zdobyli: Cyrul (22,26), Garstka (18,15), Gorzkowicz (25, 11), Szmuc (6,21), Zawada (4,4).
W SKS-ie punktowali: Tyburowski (20,15), Jaszczołt (15,11), Staręga (7, 17), )Kacprzak (6,8), Kantorski (5,3).
Zapraszamy na kolejne spotkania naszego teamu - mamy nadzieje już w lepszym wydaniu!
01-02.03.2008 - W Katowicach 4 punkty dla SKS-u ...
W miniony weekend (01-02.03) rozpoczęła się runda rewanżowa rozgrywek PLKnW.
Wielką niewiadomą była dyspozycja konstancińskich zawodników (ostatnie treningi przed inauguracją rundy rewanżowej nie napawały optymizmem).
Niestety w sobotnim meczu te obawy nie okazały się bezpodstawnymi. Zatrważająco słaba dyspozycja niektórych zawodników z wyjściowego składu sprawiła, że mecz z zamykającą ligową tabelę drużyną katowickiego Startu miał chyba jednak niespodziewanie wyrównany przebieg. Niewymuszone straty, niecelne rzuty oraz nerwowość w boiskowych poczynaniach tworzyły tzw. "wodę na młyn" katowickiego teamu. Na szczęście co poniektórym udało się ocknąć w odpowiednim momencie z letargu i po ostatnim gwizdku SKS mógł dopisać 2 pkt-y za zwycięstwo 57:45. W sobotnim meczu formą strzelecką błysnął Paweł Kantorski - zdobywca 21 punktów.
Do niedzielnego spotkania Konstancin przystapił już bardziej skoncentrowany co miało swoje odzwierciedlenie w wyniku. Klasą samą dla siebie był Rafał Tyburowski, który z prawie każdej pozycji raz poraz "dziurawił" kosz gospodarzy. Dość szybko osiągnięta przewaga pozwoliła trenerowi Fuskowi na sprawdzenie w jakiej formie są inni zawodnicy SKS-u. Wymiana prawie całego składu nie wpłynęła negatywnie na wynik meczu. Dynamiczną akcją Arkadiusz Pilch dopisał do zdobyczy Konstancina 2 punkty.
W kolejnej - swoje pierwsze punkty w lidze zdobył również debiutujący w rozgrywkach - Daniel Bujak.
Drużyna Startu nie była w stanie tego dnia przeciwstawić się rywalom. Wynik 41:80 w pełni odzwierciedla przebieg boiskowych wydarzeń. Pomimo dwóch wyjazdowych zwycięstw przed zawodnikami i sztabem szkoleniowym SKS-u wiele pracy bo taka dyspozycja zdecydowanie nie wystarczy na następnego rywala, którym będzie aktualny Mistrz Polski czyli Start Rzeszów.
Serdecznie zapraszamy na to spotkanie. Mecze odbędzą się w Piasecznie, dokładny termin pojawi się wkrótce na naszej stronie.
autor tekstu: Karol Staręga
08-09.12.2007 - Konstancin w fotelu lidera ...
Kiedy w miniony weekend większość mieszkańców Konstancina oddawała się wirowi przedświątecznych zakupów-drużyna miejscowego SKS-u udała się do Łodzi aby walczyć o kolejne ligowe punkty.
Trzy ostatnie niepowodzenia w potyczkach z ŁTRSN oraz fakt, iż ta drużyna zdobyła niedawno Puchar Polski nie napawał wszystkich zbytnim optymizmem oraz pewnością o wywalczeniu na gorącym łódzkim terenie wymarzonych 4 pkt.
Obawy okazały się niestety prorocze. Gospodarze wbrew ogólnej opinii o gościnności polskiej - takowej nie zamierzali na parkiecie przejawiać.
Początek spotkania to prowadzenie drużyny łódzkiej kilkoma punktami (głównie kontrataki po niecelnych rzutach zawodników SKS-u). Na szczęście w kolejnych minutach spotkania naszym zawodnikom udało się "uspokoić" grę i powoli odrabiać stratę do gospodarzy. Ku zaskoczeniu wszystkich (być może nawet i samych zawodników konstancińskich) SKS poprawnie radził sobie w defensywie, co okazało się być kluczowe dla dalszego przebiegu spotkania. Drużyna łódzka nie potrafiąc przedostać się w pole "trumny" oddawała niecelne rzuty z nieprzygotowanych pozycji oraz popełniała kilkukrotnie błąd 24 sekund.
W końcówce tego nerwowego spotkania zawodnikom drużyny z Konstancina udało się wykorzystać mnożące się błędy gospodarzy i dowieźć 10 punktowe prowadzenie do końca. Ostatnia syrena obwieściła pewnym siebie gospodarzom, że tym razem goście okazali się lepsi. Wynik brzmiał 52:42.
Spotkanie niedzielne niewiele różniło się od potyczki sobotniej. Duża nerwowość w konstruowanych akcjach oraz zatrważająco słaba skuteczność rzutowa obu ekip nie tworzyła zbyt dobrego wizerunku rozgrywkom naszej ligi. Garstka zgromadzonych na trybunach łódzkich kibiców nie mogła być usatysfakcjonowana poziomem obserwowanych zawodów a w szczególności wynikiem, który ponownie był korzystny dla SKS-u 54:49!
Tradycyjnie najskuteczniejszym zawodnikiem Konstancina był aktualny lider klasyfikacji ligowych strzelców Rafał Tyburowski zdobywca 52 pkt. Poza nim punktowali również: K. Staręga (20), P. Jaszczołt (14), M. Kacprzak (13) i P. Kantorski (10).
W drużynie łódzkiej najlepiej punktującym zawodnikiem był Andrzej Przesławski.
Na uwagę zasługuje również dojrzała, poważna i przemyślana gra najmłodszego (15 lat) wśród gospodarzy - robiącego ciągłe postępy Karola Szulca.
Mijający rok SKS Konstancin kończy jako lider rozgrywek ligowych!!
Kolejne spotkania już w nowym roku-oczywiście serdecznie zapraszamy naszych wiernych kibiców (w szczególności Monikę, która domaga się wzmianki o swojej osobie na naszej stronie).
Szczęśliwego Nowego Roku!
autor tekstu: Karol Staręga
01-02.12.2007 - Emocjonujące derby Mazowsza ...
W miniony weekend nasza drużyna rozegrała dwa spotkania z ekipą stołecznego Startu.
Goście to trzecia ekipa ligi ubiegłego sezonu oraz finalista tegorocznego Pucharu Polski.
Do sobotniej potyczki konstanciński team podszedł zdecydowanie zbyt mało skoncentrowany, co goście (osłabieni brakiem czołowego zawodnika - Radosłwa Stańczuka) skwapliwie wykorzystywali. SKS nie potrafił "odjechać" warszawiakom na bezpieczny dystans.
Mnożące się błędy w obronie sprawiały, że atmosfera na boisku stała się strasznie nerwowa i coraz częściej słychać było rozbrzmiewające gwizdki sędziów. Gorąco było również na obu ławkach. Trenerom udzieliły się negatywne emocje.
Na szczęście w pewnym momencie emocje trochę opadły co pozwoliło SKS-owi w spokoju zbudować przewagę, która została utrzymana do końca (74:58 dla Konstancina).
Po spotkaniu trener gości ku zdziwieniu większości obserwatorów obarczał winą za porażkę sędziów oraz pracę stolika, który jak twierdzi poinformował go o 5 przewinieniu zawodnika stołecznego. Zdumiewające jest to, że osoba zajmująca się koszykówką od wielu lat nie wie o tym, że informację o konieczności zmiany zawodnika w związku z jego 5 przewinieniem sygnalizuje jeden z arbitrów!!
Niedzielne spotkanie nie było już tak emocjonujące, chociaż wynik może świadczyć inaczej 66:59 dla SKS-u. Goście tak jak i w meczu poprzednim ani razu nie wyszli na prowadzenie. Jedyne na co było stać tego dnia drużynę stołeczną to zbliżenie się w 3 kwarcie z wynikiem na 2 pkt. Reakcja trenera Fuska była natychmiastowa. Kilka uwag i wynik ruszył. Osiągnięta kilkunasto punktowa przewaga wystarczyła do zdobycia kolejnych 2 pkt. w tabeli, pomimo zrywu Startu w końcówce.
W obu spotkaniach najlepszym strzelcem SKS-u był Rafał Tyburowski (29 i 30 pkt). Na szczególną uwagę zasługuje wyczyn z niedzielnego meczu kiedy, to ze wszystkich jego rzutów tylko 5 nie znalazło drogi do kosza.
Punktowali również: Jaszczołt (10 i 12 pkt.), Kantorski (6 i 12 pkt.) Kacprzak (10 i 4), Staręga (17 i 8) oraz Pilch (2 pkt. w pierwszym meczu), którego punkty wywołały euforię na trybunach. W pierwszym meczu zagrał również nasz najmłodszy zawodnik Paweł Tęcza. Jego występ (przechwyt i kilka naprawdę imponujących akcji) zasługują na duże brawa - oby tak dalej.
Jak zwykle wielkie podziękowania dla naszych wiernych i oddanych kibiców, na których zawsze możemy liczyć!!
autor tekstu: Karol Staręga
17-18.11.2007 - Puchar Polski 2007 ...
W turnieju wzięły udział najlepsze drużyny Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach zakończonego już sezonu ligowego 2006/07. W pierwszym meczu zawodów SKS Konstancin spotkał się z reprezentacją Łódź. Nasza drużyna podeszłą do tego meczu z myślą o pewnym zwycięstwie, jednak już po paru pierwszych minutach okazało się, że Łodzianie nie poddadzą się tak łatwo. Do ostatniej minuty nie mogliśmy zdobyć przewagi pozwalającej na chwile wytchnienia, co w rezultacie doprowadziło do porażki naszego zespołu. W prawdzie mecz przegraliśmy zaledwie jednym punktem 52 do 53, jednak wynik ten przekreślił nasze szanse na zdobycie tegorocznego Pucharu Polski. To nie jedyne zaskoczenie jakie wydarzyło się podczas tego turnieju. W następnym meczy niespodziewanie KSN Strat Warszawa wygrał z aktualnym Mistrzem Polski (54:48) i awansował do finału turnieju.
W meczu o miejsca 3, 4 nasza drużyna spotkała się z Startem Rzeszów. Po bardzo słabym sobotnim występie SKS-u nie liczyliśmy na korzystny wynik. Mecz w całości przebiegał wyrównanie - gdy tylko udało nam się "odskoczyć" na parę punktów przeciwnicy natychmiast wyrównywali wynik. Zawody przebiegały w ten sposób do końca. W ostatniej minucie uzyskana 3 pkt. przewaga utrzymała się do końca spotkania dając nam zwycięstwo 60:57, a tym samym 3 miejsce w turnieju. W finale spotkały się poraz pierwszy w historii drużyny ŁTRSN Łódź i KSN Start Warszawa. W tym meczu poraz kolejny łódzka drużyna zaskoczyła swoich przeciwników skutecznością w ataku i doprowadziła do dogrywki. W doliczonym czasie gry nikomu nie udało się zdobyć przewagi. Ostatnia sekunda spotkania i celny rzut Andrzeja Przesłwaskiego (reprezentanta Łodzi) ustalił wynik meczu 54:52. Tym samym poraz pierwszy w historii Puchar Polski powędrował do Łodzi.
Zwycięzcom gratulujemy! - i oczekujemy rewanżu w przyszłym roku.
Najlepszym strzelcem turnieju poraz pierwszy został nasz reprezentant Rafał Tyburowski zdobywca 54 pkt.
Z powodu choroby podczas rozgrywek nieobecny był nasz trener P. Andrzej Fusek, któremu w imieniu drużyny oraz sympatyków SKS-u, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
27-28.10.2007 - W Rzeszowie podział punktów ...
W ostatni weekend nasza drużyna udała się po ligowe punkty do Rzeszowa.
Statystyki ostatnich lat nie przemawiały niestety na korzyść naszego zespołu dlatego wiedzieliśmy, że aktualny Mistrz Polski wysoko zawiesi poprzeczkę.
Wyczerpująca podróż dała się niestety we znaki naszym zawodnikom co było widać w końcówce pierwszego spotkania. Przez 37 min Start Rzeszów minimalnie prowadził. Na 3 minuty przed końcem spotkania naszej drużynie udało się wyjść jednak na 1 pktowe prowadzenie. Niestety było to ostatnie prowadzenie jakim mogliśmy się pochwalić tego wieczoru. Brak konsekwencji w obronie SKS-u tak doświadczona drużyna jak rzeszowski team wykorzystała bezwzględnie i wygrała to spotkanie 72:63.
Okazja do zmiany niekorzystnych statystyk nadarzyła się już następnego dnia, kiedy to obie drużyny punktualnie o 10:00 ponownie stanęły naprzeciwko siebie. Bogatsi o doświadczenia z dnia poprzedniego staraliśmy się narzucić gospodarzom własny styl gry. Konsekwentnie realizowane założenia taktyczne nakreślone przez trenera Fuska miały swoje odzwierciedlenie w wyniku. Tym razem to zawodnicy z Rzeszowa musieli 'gonić' wynik. W 4 kwarcie z naszej 9 punktowej przewagi został już niestety tylko 1. Wtedy jak koszmar powracał scenariusz dnia poprzedniego - ale nie tym razem. Pierwszy krok uczynił Paweł Kantorski, który wyprowadził nas na 3 punktowe prowadzenie. Dalszy ciąg wydarzeń boiskowych był wynikiem nerwowości jaka wkradła się w poczynania Startu Rzeszów. Zawodnicy z Konstancina nadal mocno bronili, a zbiórki na "własnej" tablicy (brylowali w tym Jaszczołt i Staręga) zamieniali na kolejne punkty. Przez całe spotkanie na parkiecie brylował kapitan SKS-u Marek Kacprzak (dla przyjazdu do Rzeszowa zrezygnował z ważnej uroczystości rodzinnej!) zdobywca 17pkt przy skuteczności ok. 90%!! Mecz wygraliśmy 48:64.
Siłą Konstancina tego dnia była gra zespołowa o czym świadczą zdobycze punktowe: Kacprzak 17, Tyburowski 16, Kantorski 9, Jaszczołt 9, Staręga 13.
Bilans obu spotkań jest korzystny dla Konstancina (+7 w małych punktach).
W drużynie gospodarzy tradycyjnie już najlepszym zawodnikiem był zawsze niezawodny Jan Cyrul zdobywca 16 pkt.
O następne punkty ligowe Konstancin powalczy z drużyną stołecznego Startu Warszawa ale wcześniej walka o Puchar Polski na Warszawskim Tarchominie - w dniach 17-18.11.07. Zapraszamy.
autor tekstu: Karol Staręga
20-21.10.2007 - Rozpoczął się kolejny sezon rozgrywek PLKnW ...
KSN Warszawa, na własnym parkiecie dwukrotnie wygrała z ŁTRSN Łódź 58:43 i
55:46. Nasza drużyna tegoroczne rozgrywki rozpoczęła od dwóch zwycięstw nad reprezentacją Katowic. Pomimo, iż w szeregach katowickiej drużyny znajdowali się reprezentanci z Łotwy i Czech sobotnie spotkanie zakończyło się wynikiem 68:43, niedzielne 75:55 dla SKS-u. Jednak trzeba przyznać, że Śląska drużyna zajmująca aktualnie ostatnie miejsce w gr. A, robi coraz bardziej widoczna postępy.
28-30.09.07 - Międzynarodowy turniej o Puchar Prezydenta Miasta Łodzi ...
SKS Konstancin w ramach przygotowań do tegorocznych rozgrywek PLKnW wziął udział w organizowanym w Łodzi turnieju, w którym brały udział drużyny z Berlina, Łodzi, Rzeszowa i Katowic. Mecze były rozgrywane na zasadzie "każdy z każdym". W pierwszym nasza drużyna spotkała się z reprezentacją Łodzi. Prezentując iście wakacyjny styl gry Konstancin przegrywa z kretesem 62:47. Po tej porażce nikt w drużynie nie wierzył, że w tym turnieju uda się powalczyć o zadowalający wynik. Otuchy i wiary we własne siły dodało następne sobotnie spotkanie z drużyną Katowic. W meczu tym SKS nie pozostawił żadnych wątpliwości kto jest lepszy wygrywając 75 do 42.
Do pierwszego niedzielnego spotkania z aktualnym Mistrzem Polski drużyną z Rzeszowa, SKS podszedł treningowo, nie licząc na wygraną. Jednak konsekwentne realizowanie założeni trenera P. Andrzeja Fuska przyniosły nieoczekiwany ale korzystny dla nas rezultat - wygraliśmy 64:56. Wynik ten jednak nie dawał nam szansy na zajęcie miejsc 1, 2 gdyż felerny mecz z Łodzią, z którą rzeszowianie poradzili sobie bez problemów przegraliśmy zbyt dużą różnicą punktów. Mogliśmy walczyć z jedyną zagraniczną reprezentacją - ALBA Berlin o utrzymanie trzeciej pozycji. Do tego meczu przystąpiliśmy podbudowani i z wiarą w zwycięstwo. Jednak juz po paru minutach okazało się ze reprezentacja Niemiec nie podda się łatwo. Do trzeciej kwarty na tablicy wyników widniał remis. W ostatniej odsłonie końcowe minuty zdecydowały o wygranej naszego zespołu 67:64. Ostatecznie SKS Konstancin uplasował się na trzeciej pozycji przed drużynami ALBA Berlin i Start Katowice. Zwycięzcą turnieju został Orto-Res Start Rzeszów, drugie miejsce zajął gospodarz - ŁTRSN Łódź.
Najlepszym zawodnikiem turnieju został Jan Cyrul z Orto-Res Start Rzeszów, natomiast "królem strzelców" zawodnik naszej drużyny Rafał Tyburowski zdobywca 102 pkt.
W turnieju punkty zdobyli: Karol Staręga - 65, Paweł Kantorski - 36, Paweł Jaszczołt - 27, Marek Kacprzak - 23, Pilch Arkadiusz - 0, Paweł Tęcza - 0.
23.08-02.09.2007 - Szwedzi Mistrzami Europy ...
W niemieckim mieście Wetzlar odbyły się Mistrzostwa Europy w Koszykówce na Wózkach gr. A. Naszej reprezentacji nie udało się poprawić dotychczasowego wyniku i po raz trzeci Polska zajmuję 9 miejsce w Europie. Wynik ten jest jednak kolejnym sukcesem polskiej reprezentacji gdyż w zawodach nie wziął udziału nasz najlepszy zawodnik Piotr Luszyński - z rozgrywek wykluczyła go kontuzja. Pomimo okrojonego składu (podczas zawodów został kontuzjowany również nasz czołowy zawodnik Krzysztof Bandura) Polacy nie tylko utrzymali się w czołówce drużyn europejskich ale równie obronili dotychczasową pozycję. Ponad to nasz zawodnik 19-letni Mateusz Filipiki został najlepszym strzelcem Mistrzostw, zdobywając w tym turnieju 161 pkt Gratulujemy!. Mistrzem Europy została niespodziewanie Szwecja wygrywając w finale z Wielką Brytanią 76:66. Dotychczasowi dwukrotni zwycięzcy tych zawodów - Włosi zajęli dopiero 7 pozycję. Mistrzostwa te były również eliminacją do Igrzysk Paraolimpijskich w Pekinie, Europę w tej dyscyplinie będą reprezentować drużyny z Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Izraela. Dalsze pozycję zajęły reprezentacje: 5. Francja, 6. Hiszpania, 7. Włochy, 8. Turcja, 9. Polska, 10. Holandia. 11. Bośnia i Hercegowina, 12. Czechy. Dwie ostatnie drużyny walczyć będą w przyszłych mistrzostwach gr. B.
Wyniki meczów naszej reprezentacji:
(26.08) Włochy - Polska:
82:55;
(27.08) Polska - Izrael:
60:81;
(28.08) Polska - Niemcy:
58:69;
(29.08) Holandia - Polska:
58:51;
(30.08) Turcja - Polska:
76:54;
(31.08) Polska - Czechy:
85:64;
(01.09) Holandia - Polska:
79:80;
Pozostałe informacje oraz wyniki meczów znajdziesz klikając w poniższy link:
http://eurobasketball2007.de/cms/index.php?id=250&L=2
18.08.2007 - Mistrzostwa Europy w Koszykówce na Wózkach grupy A. ...
W mistrzostwach weźmie udział 12 reprezentacji krajów europejskich zakwalifikowanych do grupy A (istnieje podział do gr. C). Nasza reprezentacja wywalczyła awans do tej grupy w Czechach w 2003 roku po zajęciu pierwszego miejsca w Mistrzostwach Europy grupy B. W tym samym roku na Sardynii (Włochy) odbyły się rozgrywki gr. A, w których nasza reprezentacja zajęła 9 miejsce. Ten historyczny sukces udało się powtórzyć w 2005 roku w Paryżu.
W tegorocznych rozgrywkach drużyny biorące udział w turnieju zostały podzielone na dwie grupy: w jednej biorą udział reprezentację: Niemiec, Włoch, Izraela, Holandii, Turcji i Polski, w drugiej natomiast walczyć będą ekipy z Bośni i Hercegowiny, Hiszpanii, Francji, Szwecji, W. Brytanii oraz Czech. W grupach tych zostanie rozegrana runda na zasadzie "każdy z każdym". Do rozgrywek o pozycje medalowe awanswują po 4 drużyny z poszczególnych grup. Drużyny, które zajmą dalszą pozycję walczyć będą o miejsca 9-12. Zajęcie, co najmniej czwartego miejsca w tym turnieju daje awans do Igrzysk Paraolimpijskich w Pekinie w 2008 roku.
Zadaniem polskiej drużyny będzie zakwalifikowanie się do udziału w tej największej imprezie sportowej. Sporym wzmocnieniem naszej ekipy będą: grający aktualnie w RSC Rollis Zwickau (Niemcy) Piotr Luszyński - jeden z najlepszych zawodników Europy oraz Mateusz Filipiki niezwykle utalentowany 19-letni zawodnik grający w Santo Stefano (Włochy).
Pozostali zawodnicy drużyny to: Krzysztof Bandura BA.D.S. Cagliari (Włochy), Marcin Balcerowski - RSC Rollis Zwickau (Niemcy), Marcin Wróbel - Santo Stefano (Włochy), Sławomir Gorzkowicz - "Start" Rzeszów, Grzegorz Pluta - "Start" Warszawa, Tadeusz Księżopolski - "Start" Warszawa, Marek Kacprzak - SKS Konstancin, Rafał Tyburowski - SKS Konstancin, Dominik Mosler - "Start" Katowice, Krzysztof Pietrzyk - "Start" Katowice.
Więcej informacji na stronie
www.eurobasketball2007.de
16.07-05.08.2007 - Obóz sportowy w Konstancinie ...
SKS Konstancin przygotowuję się do kolejnego sezonu rozgrywek Polskiej Ligii Koszykówki na Wózkach. W dniach od 16.07 do 05.08.2007 r. w Centrum Kształcenia i Rehabilitacji w Konstancinie odbył się obóz sportowy, w którym udział wzięli zawodnicy z SKS-u oraz Startu Katowic, Startu Wrocław i ORTO-RES Start Rzeszów. Liczymy na to, iż wspólne treningi i sparingi zaowocują podniesieniem poziomu gry wszystkich drużyn biorących udział w obozie.
Obóz ten był również przygotowaniem niektórych zawodników Reprezentacji Polski do międzynarodowego turnieju we Włoszech (22-29.07) będącego fazą przygotowań do odbywających się w tym roku w Niemczech Mistrzostw Europy gr. A (23.08 - 02.09).
Sezon 2006/2007
27.05.2007 - SKS Konstancin Wicemistrzem Polski !!!
W tegorocznych rozgrywkach poraz pierwszy w historii klubu, drużyna SKS Konstancin zdobyła srebrny medal Mistrzostw Polski. Do tej pory niezmiennie od 3 sezonów skutecznie broniliśmy trzeciego miejsca w tych rozgrywkach. By zdobyć Mistrzostwo Polski w tym sezonie zabrakło nam jednego zwycięskiego meczu z aktualnym Mistrzem drużyną Rzeszowa. Z rewanżem musimy poczekać do przyszłego sezonu, a do tej chwili cieszyć się naszym największym sukcesem: Srebrnymi Medalemi MP (
Zobacz zdjęcia!). Ponadto poraz drugi nasz zawodnik został najlepszym strzelcem PLKnW.
Pragniemy podziękować wszystkim kibicom i sympatykom naszej drużyny, te sukcesy, to także WASZA ZASŁUGA! Zapraszamy na kolejne mecze z naszym udziałem już w październiku.
26-27.05.2007 - Ostatnie mecze sezonu 2006/2007 ...
Ze zmiennym szczęściem dla naszej drużyny zakończyły się wyjazdowe spotkania z ŁTRSN Łódź. Pierwszy mecz w całości przebiegał pod dyktando SKS-u i zakończył się wynikiem 59:50. W niedzielnym spotkaniu łódzka drużyna nie poddała się już tak łatwo. Znacząca przegrana przez SKS pierwsza kwarta 10:19 nie pozwoliła w następnych odsłonach doprowadzić do wygranej. Ostatni mecz w tym sezonie przegraliśmy 58:65. Spotkania te nie miały już wpływu na układ w tabeli rozgrywek PLKnW, wyłoniły natomiast najlepszego strzelca rozgrywek. Walka o ten tytuł toczyła się pomiędzy Marcinem Szkopikiem (ŁTRSN Łódz), a zeszłorocznym obrońcą tytułu - Rafałem Tyburowskim (SKS Konstancin). Zawodnik z Łodzi przed ostatnią X rundą miał 10 pkt. przewagę jednak w bezpośrednim spotkaniu lepszy okazał się zawodnik SKS-u. Dzięki skutecznej grze całej drużyny zawodnik ten w dwóch spotkaniach zdobył 72 pkt-y. i rozwiał wszelkie wątpliwości co do tegorocznego "króla strzelców".
12-13.05.2007 - Pewne zwycięstwa naszego zespołu ...
W weekend 12-13.05 nasza drużyna dwukrotnie pokonała reprezentację Wrocławia 99:45 i 71:47. Obydwa mecze już od pierwszych minut przebiegały pod dyktando SKS-u. Znaczne przewagi uzyskane już w pierwszych kwartach pozwoliły trenerowi na przetestowanie naszych rezerwowych zawodników - zadebiutował tu nasz nowy zawodnik Radosław Grad, który zdobył swoje pierwsze punkty w karierze - gratulujemy!. Zwycięstwa te nie zmieniły układu w ogólnej tabeli PLKnW, choć nasza drużyna miła jeszcze szanse na złoty medal mistrzostw - w przypadku dwukrotnego zwycięstwa warszawskiej drużyny nad Start Rzeszów. Tak się jednak nie stało. KSN Start Warszawa po bardzo wyrównanych i zaciętych spotkaniach wygrał tylko sobotni mecz 56:37. W niedzielnym meczu, w ostatniej kwarcie za 5 przewinień boisko opuścił jeden z czołowych warszawskich zawodników. Rzeszowianie skutecznie wykorzystali tą sytuacje ustalając niekorzystny wynik zarówno dla KSN jak i naszej drużyny (46:52). Wynik ten do końca rozwiał nasze nadzieje na mistrzostwo. W tym sezonie musimy zadowolić się i tak najlepszym w historii naszego klubu wynikiem: Srebrnym Medalem Mistrzostw Polski.
Ostatnie mecze tegorocznych rozgrywek PLKnW odbędą się już 26-27.05. Nasza drużyna rozegra wyjazdowe spotkania z reprezentacją Łodzi.
28-29.04.2007 - SKS przegrywa ...
Dwiema porażkami naszej drużyny zakończyła się VIII kolejka rozgrywek PLKnW. W miniony weekend (28-29.04) SKS rozegrał dwa wyjazdowe mecze z drużyną Rzeszowa (aktualnym Mistrzem Polski). W obydwóch spotkania nasi zawodnicy nie potrafili poradzić sobie z bardzo skuteczną obroną gospodarzy, na domiar złego piłka jak zaczarowana odmawiała wpadnięcia do kosza. W rezultacie obydwa spotkania przegraliśmy z kretesem 58:38 i 70:39. Porażki te zmieniły układ w tabelki rozgrywek: SKS ustąpił pierwszego miejsca rzeszowskiej drużynie i walczyć będzie o utrzymanie tej pozycji w kolejnych spotkaniach z drużyną Wrocławia, a później Łodzi.
14-15.04.2007 - SKS rządzi na Mazowszu! ...
W weekend (14-15.04) nie wszyscy korzystając z przepięknej pogody oddawali się leczniczym działaniom konstancińskich tężni oraz urokom pobliskiego parku w Powsinie. Nasza drużyna rozgrywała kolejne spotkania w rozgrywkach ligowych. Pomimo faktu, iż to SKS był gospodarzem, za faworytów potyczek uznawana była drużyna gości - KSN Start Warszawa (aktualny jeszcze vice mistrz Polski). Prognozy okazały się prawie prorocze. Drużyna stołeczna w dwóch pierwszych odsłonach imponowała skutecznością, co przy nie zawsze przemyślanych zagraniach naszych zawodników zaowocowało kilkunastopunktowym prowadzeniem gości. Ironiczne teksty podbudowanych prowadzeniem zawodników stołecznych wpłynęły mobilizująco na nasz zespół. Kilka uwag impulsywnie reagującego w sobotę trenera Andrzeja Fuska oraz zmiana ustawienia w defensywie odmieniły losy spotkania. Po 3 kwarcie strata wynosiła już tylko 1 punkt. Czwarta kwarta to walka na każdym metrze boiska o każdą piłkę (mała kontuzja szczęki kapitana SKS-u Marka Kacprzaka). Co chwilę rozbrzmiewał sędziowski gwizdek oznajmiający faul. Na kilka sekund przed końcem meczu rzut Pawła Jaszczołta (najlepsze mecze w karierze) był minimalnie niecelny. Piłkę przejęli rywale i akcją rozpaczy doprowadzili do dogrywki.
Dodatkowe minuty to gra nerwów. W połowie dogrywki za 5 przewinienie plac gry opuścił Karol Staręga. Warszawianie myśleli zapewne, że teraz zwycięstwo przyjdzie o wiele łatwiej. Nic bardziej mylnego. Zawodnicy SKS-u wspomagani przez skromną ale jakże aktywną i głośną grupę kibiców dostali dodatkowych sił.
Stołeczny Start nie zamierzał jednak składać broni i walczył o 2 punkty. Zwycięstwo gościom wybił z głów jak zwykle niezawodny Rafał Tyburowski "dziurawiąc" kosz gości w ostatniej minucie dwoma rzutami za 3 pkt. Te dwie akcje spowodowały, że Warszawa nie była w stanie się już podnieść. Końcowa syrena obwieściła wszystkim kolejne zwycięstwo SKS (77:72)!! Radości i podziękowaniom (głównie dla wspaniałych i wiernych kibiców) nie było końca.
Do niedzielnego spotkania SKS Konstancin przystąpił już po wyciągnięciu wniosków z dnia poprzedniego. Mocna obrona i skuteczny atak od pierwszej kwarty sprawiły, że przez całe spotkanie zwycięstwo naszej ekipy nie było zagrożone. Stołeczni gracze nie mieli już tyle szczęścia co dnia poprzedniego i polegli z kretesem 65:82. W ostatnich minutach trener Fusek wymienił prawie cały skład aby każdy mógł chociaż przez chwilę poczuć z boiska smak zwycięstwa nad vice mistrzem.
Najskuteczniejszymi zawodnikami SKS-u byli tradycyjnie Rafał Tyburowski (52pkt) oraz Paweł "Bryzas Silny" Jaszczołt (46pkt). Dzielnie wtórowali im Karol Staręga (35pkt), Paweł Kantorski (18ptk.) oraz niezawodny "asystent" Marek Kacprzak (8pkt).
Wszystkim, którzy przybyli na derbowe spotkania aby dopingować nas na żywo oraz tym, którzy być nie mogli ale trzymali za nas kciuki: Dziękujemy i zapraszamy ma najbliższe mecze!
autor tekstu: Karol Staręga
24-24.03.2007 - Kocioł Czarownic" zdobyty ...
W weekend (24-24.03) SKS Konstancin rozegrał kolejne dwa mecze w ramach rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach. Tym razem przeciwnikiem była debiutująca w najwyższej klasie rozgrywkowej drużyna Startu Katowice. Oba mecze rozegrane zostały w hali należącej do kompleksu sportowego Stadionu Śląskiego zwanego Narodowym. Oba mecze przebiegały zdecydowanie pod dyktando teamu konstancińskiego. SKS Konstancin aspirujący do walki o najwyższe cele rozgrywek w tym sezonie nie pozostawił katowickiej drużynie żadnych złudzeń. O ile pierwsze kwarty obu spotkań rozbudziły w drużynie Startu nadzieje na korzystny wynik o tyle następne odsłony obu pojedynków zdecydowanie odzwierciedlały pozycję obu ekip w tegorocznych rozgrywkach. Oba wyniki 27:66 (mecz sobotni) oraz 31:75 (spotkanie niedzielne) dokumentują zdecydowaną przewagę SKS-u. W obu spotkaniach zadebiutowali nowi zawodnicy naszego klubu: 12-letni Paweł Tęcza oraz Radosław Grad. Pierwszy z wymienionych zawodników okrasił swój występ w niedzielnym meczu zdobyciem dwóch punktów stając się prawdopodobnie najmłodszym zawodnikiem w historii rozgrywek który zapisał się w protokole meczowym w rubryce: zdobyte punkty. Owacji zgromadzonej katowickiej publiczności nie było końca. Drugiemu z naszych debiutantów zabrakło troszeczkę szczęścia (piłka jak zaczarowana odmawiała wpadnięcia do kosza). Tradycyjnie najlepszym strzelcem zespołu w obu meczach był Rafał Tyburowski zdobywca 49 pkt, dzielnie wtórował mu będący "na fali wznoszącej" Paweł Jaszczołt (33pkt) (szczególne podziękowania dla Moniki za skuteczne "oddziaływanie" na znakomitą dyspozycję naszego snajpera).
autor tekstu: Karol Staręga
17-18.03.2007 - "Łódź" popłynęła ...
W weekend
(17-18.03) odbyły się zaległe mecze rundy jesiennej. V kolejka rozgrywek umocniła naszą drużynę na pierwszym miejscu w tabeli PLKnW. Na własnym parkiecie bez większych problemów SKS poradził sobie z reprezentacją Łodzi. Niedzielne spotkanie zakończyło się wynikiem
76:43, sobotnie
68:52 dla naszego zespołu. W obydwu rozegranych meczach zadebiutował nasz najmłodszy zawodnik: 12 - letni Paweł Tęcza. Ku zaskoczeniu trenera i naszym zagroził przeciwnikowi rzutem na kosz, za co należą mu się duże brawa!.
(
Zobacz zdjęcia z meczu!).
W ogólnej klasyfikacji wygrane te dają nam jednopunktową przewagę nad drużyną z Rzeszowa i dwupunktową nad zajmującą trzecia pozycję drużyną z Warszawy. Niewielka przewaga sprawa, iż rozpoczynająca się już
03-04.04.2007r. runda wiosenna zapowiada się bardzo ciekawie.
Nasza drużyna przygotowuję się do pierwszego meczu tej rundy: drużyną START-u Katowice (mecze są przełożone na dzień:
24-25.03). Pomimo, iż jest to mecz wyjazdowy zachęcamy do kibicowania naszej drużynie!.
10-11.11.2006 - Puchar Polski sezonu 2006/2007 ...
Niepowodzeniem naszego zespołu zakończył się turniej o Puchar Polski sezonu 2006/2007. Nasza drużyna miała aspirację na odebranie pucharu warszawskiej drużynie, jednak na drodze do sukcesu stanęła nam coraz lepiej grająca drużyna Startu Rzeszów. Po bardzo słabym sobotnim występie naszego zespołu (wynik 68:41 dla Start Rzeszów), było wiadome, iż w tym roku musimy zadowolić się co najwyżej trzecim miejscem. Niedzielne spotkanie z ŁTRSN Łódź w całości przebiegało pod dyktando SKS-u i zakończyło się wynikiem 65:52. W finale Pucharu Polski w tym roku spotkały się drużyny KSN Start Warszawa i Start Rzeszów. Po niezwykle wyrównanej i zaciętej walce KSN uległ rzeszowskiej drużynie i mecz zakończył się wynikiem 64:57. Najlepszymi zawodnikami naszego zespołu zostali: nasz niezawodny kapitan Marek Kacprzak i supersnajper Paweł Kantorski. Tytuł najlepszego strzelca turnieju otrzymał ponownie Tadeusz Księżpolski (KSN Start Warszawa) zdobywca 50 pkt.
02-03.12.2006 - Kolejne zwycięstwa ...
SKS Konstancin bez problemu pokonał drużynę Start-u Wrocław (35:69 i 45:83) w IV kolejce rozgrywek PLKnW. Zwycięstwa te oraz dwukrotna przegrana warszawskiej drużyny z ekipa Start-u Rzeszów uczyniła naszą drużynę samodzielnym liderem rozgrywek.
18-19.11.2006 - Po III kolejce rozgrywek SKS Konstancin prowadzi w tabeli ...
Sukcesem naszej drużyny zakończyły się weekendowe spotkania z aktualnym Mistrzem Polski - Start Rzeszów. Sobotni mecz w całości przebiegał pod dyktando naszego zespołu. SKS nie przegrywając żadnej kwarty ustalił wynik spotkania na 58:34. W niedzielnym meczu rzeszowska drużyna nie poddała się już tak łatwo i dopiero ostatnia kwarta zaważyła o zwycięstwie SKS-u 63:57.
04-05.11.2006 - Derby pełne emocji ...
W dniach 4 i 5 listopada 2006 r. w białołęckim ośrodku sportu i rekreacji odbyły się dwa mecze drugiej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach. Do walki o ligowe punkty oraz prymat na mazowszu stanęły naprzeciwko siebie drużyny aktualnego vice mistrza polski czyli team stołecznego KSN Start oraz trzecia drużyna poprzedniego sezonu -SKS Konstancin. Początek pierwszego meczu nie zapowiadał emocji. Szybko wywalczone dziesięciopunktowe prowadzenie gospodarzy utrzymywało się prze 15 minut. Jednak na przerwę zespół stołeczny schodził tylko z przewagą 2 pkt. Trzecia kwarta i początek ostatniej odsłony nie były najlepsze w wykonaniu SKS-u co przerodziło się w 15 punktową przewagę warszawian. Na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem przy 12 punktach przewagi KSN-u mało kto wierzył w sukces Konstancina. A jednak... Dwa pewne rzuty za 3 najlepszego na boisku Rafała Tyburowskiego (30pkt) oddane w dwóch kolejnych akcjach. Wygrana walka na tablicy przez Pawła Jaszczołta i akcja 2+1 oraz 3 punktowy rzut z siódmego metra oddany przez Karola Staręga na 6 sekund przed końcem sprawiły, że... dogrywka stała się faktem. Dodatkowe 5 minut to już popis podwarszawskiej drużyny. Ostatnia syrena oznajmiła wszystkim, że przynajmniej do następnego meczu to SKS rządzi na mazowszu. Wynik 68:76 Niedzielne spotkanie prawie przez cały czas było wyrównane. Niestety doświadczonej drużynie z Warszawy udało się w pewnym momencie 'odskoczyć' na 10pkt. Wielu obserwatorów sobotniej potyczki tych ekip wierzyło, że nastąpi powtórka dnia poprzedniego. Zaczęło się podobnie. Sygnał do 'pościgu' dał tradycyjnie dwoma celnymi rzutami za 3 pkt. Rafał Tyburowski. Kilka udanych akcji obronnych i skuteczność w ataku sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis. SKS mógł zadać ostateczny cios. Mógł, ale... w przedostatniej swojej akcji zabrakło precyzji w ostatnim podaniu. Strata, akcja gospodarzy i faul. Radosław Stańczuk (KSN) pewnie wykonał oba rzuty wolne. SKS nie przeprowadził akcji rzutowej i pierwsza porażka teamu konstancińskiego stała się faktem. W następnej kolejce Konstancin zmierzy się z także wymagającym rywalem-Startem Rzeszów (aktualny mistrz Polski) Serdecznie zapraszamy!! Wielkie podziękowania dla wiernych kibiców SKS-u którzy prowadzili wyrównaną walkę na trybunach z licznie zgromadzonymi fanami stołecznego zespołu! To także WASZ sukces !!
autor tekstu: Karol Staręga
21-22.10.2006 - Zaczęła się liga ...
SKS Konstancin rozpoczął tegoroczne rozgrywki od znacznego zwycięstwa nad drużyną z Katowic. W sobotę mecz zakończył się wynikiem 81:30, w niedziele natomiast 96:31. Start Katowice poraz pierwszy gości w grupie "A". Jak obrazują wyniki meczów, zespół ten czeka jeszcze sporo pracy, by nawiązać równorzędną walkę z od dawna zakorzenionymi w tej grupie drużynami.
21-22.10.2006 - Uznanie na Śląsku ...
SKS Konstancin wygrał I ogólnopolski turniej Silesia CUP w Katowicach. W turnieju brały udział drużyny z Katowic, Wrocławia i Konstancina, nasza drużyna okazała się najlepsza i znacząco wygrała wszystkie cztery mecze (gra toczyła się do dwóch zwycięstw). Konstancin-Katowice (82:28 i 52:43); Konstancin-Wrocław (74:51 i 59:47).